Rozmowa dwóch panów, którzy wysiedli na moim przystanku, tocząca się za moimi plecami.

- Kurwa, jak się wkurwiłem. – Zagaił pierwszy z nich.
- Piiiieerdolone szwaby – Rzecze na to drugi.
- A kto pod Grunwaldem [kurwa] wygrał? No kto?!
- A kto u nich kradnie [kurwa]? Kto ich [kurwa] okrada, no, nie Żydzi, POLACY!* To MY powinniśmy wygrać!!!
Potem skręcili, co odnotowałam z żalem. Ale i tak nie wiem, o co się w sumie rozchodzi. Przecież mundial już się skończył?

*No nie da się ukryć. Ale dopiero dziś okazało się, że to powód do dumy ^^