Od jakiegoś czasu filtruję słowa. Szanuję moje gardło, oszczędzam wasze uszy. Istnieją wszak rzeczy, którymi nudzi się tylko pamiętniki. Jesień była z takich właśnie. Nie mówmy więc o jesieni.
Ale od jakiegoś czasu mam w środku zimę, i cała chłonę to milczenie, już tylko wzruszam ramionami, uśmiecham się, głównie do obcych lub nieznajomych ludzi i od czasu do czasu kręcę głową z dezaprobatą, chociaż w gruncie rzeczy wszystko mi jedno. I dobrze mi z tym. Niech mówią inni, niech mówi Cortazar, Gałczyński, niech mówią, którzy mają coś do opowiedzenia. The rest is the silence, jak mądrze ktoś powiedział.