A jeśli popełnię błąd?
Jeśli okaże się że matmę wzięło jakieś wyjątkowo paskudne babsko, które chce koniecznie uczynić mnie spadochroniarzem? Jeśli się nie dostanę, jeśli dostanę się ale nie dam rady, jeśli trafię między świrów, jeśli się załamię i w sobie zamknę. Co wtedy?

- Prześpij się z tym

Sypiam z tym od miesiąca, od kiedy tylko w głowinie mej zrodził się nowy pomysł na życie. Właściwie zachowuję się trochę zbyt lekko jak na obowiązujące normy społeczne, bo zasypiam każdej nocy z innym, ale to absolutnie nie przeszkadza mi budzić się z jeszcze innym. Gdybym rzeczywiście była dziwką, byłby to chyba majsterszyk. A tak, stety, niestety, to tylko metafora.
Wczoraj szósty, dzisiaj pierwszy, a jutro?

- Moja koleżanka mówiła

A moja też. Koleżanka koleżanki, mamy koleżanki siostry syn, dziewczyna z kiosku, stryjeczny wujek kuzynki. I wiesz co. Każdy mówił co innego!!!

- Zrób tak, zrób tak, zrób tak, ja ci to mówię!

Jeśli tak mówisz, to prawie pewne że tego nie zrobię. Ot, wadliwość ludzkiej psychiki :)

Myśl o tym, że Jutro pokaże, który świstek spośród wyplutych, wycharczanych przez moją sędziwą drukarkę stanie się obowiązującym, ta myśl sprawia, że przeciągam Dziś w nieskonczoność. Mogłabym ciągle tak siedzieć, słuchając Radiohead w jego najbardziej posępnej odsłonie i gapić się na księżyc z jego obitą facjatą nadchodzącej pełni, i mrużyć się przed światłem lampy, które mimo wszystko daje po oczach bardziej niż on, żebym tylko nie musiała decydować. O matko, jak ja tego nie cierpię!