musiało skończyć się zbiorowym upadkiem na parkiet. Cóż to za radość, być w stanie się podnieść!
To była fajna impreza,co mówię ja, sztywniara, co na dyskoteki nie chadza, tańczyć nie umie, nie lubi, nie chce, i gardzi muzyką techno.
Może czas zmienić zdanie o milimetr :)