Zdecydowana większość z nich, to tak beznadziejne, wiotkie, słabe, kruche istotki, że zdumiewa mnie moja dotychczasowa zdolność do wiary w nich. Mimo całego potencjału, który posiadają, mimo rozumu, wolnej woli, nie potrafią zmieniać najdrobniejszych rzeczy, nie chcą zrozumieć prostych drobiazgów, które tłumaczy się im milion razy, za każdym naiwnie sądząc, że może jednak obczają.
Nie nie nie.
Nigdy więcej zmieniania świata.
Idealiści kończą źle.