tapajou blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2005

2.

3 komentarzy

Ostatnio wieczory polsko-norweskie kończą się zdecydowanie za późno. Razem z Niną snułyśmy się dziś po mieście sennie, niemrawo, nie chcąc podejmować jakiejkolwiek rozmowy, a więc w milczeniu osnutym dźwiękami ulicy i tupotem kilku tysięcy stóp. Poszukując fryzjera przyplątałyśmy się pod Akademię Teatralną, gdzie w pewnym salonie wprawiłam w uśmiech jedną panią, próbując wyjaśnić jej, że włosy Niny mają być wystopniowane, ale bez skracania, co (jeśli zastanowić się logicznie) poddaje w wątpliwość moją znajomośc języka ojczystego.
W przypływie rozsądku postanowiłyśmy pójść dzisiaj wcześnie spać,żeby uniknąć
śniadania nakładającego się na obiad (bo moja mama nie ma zwyczaju opuszczania posiłków;) i jeszcze długotrwałego otępienia i doprawdy, prawie nam się udało, tylko przedtem obejrzałśmy „Marzyciela”, po czym chwilę rozmawiałyśmy o śmierci, bo każda z nas wierzy trochę inaczej, no i jest jak jest, czyli mocno po dobranocce.

Pewnego dnia nawiedziała mnie myśl, że mój blogowy dom – mylog.pl, mimo swoich licznych zalet nie spisuje się, jak należy. Nie będę jednak gryźć ręki, która mnie karmiła. Uznajmy, że znalazłam się tu przypadkiem, albo że takie było przeznaczenie, szczerze mówiąc jedno niedaleko jest od drugiego. Krótko mówiąc: witam.


  • RSS